IwonaIwona
Na początku 2010 roku robiłam badania i okazało się, że mam zmianę nowotworową wielkości 4 cm. Zrobiłam kolejne badania i okazało się, że zmiana jest łagodna ale kwalifikuje się do usunięcia operacyjnego w trybie pilnym. Potwierdziałam diagnozę u innego lekarza bo nie mogłam w to uwierzyć… Dostałam skierowanie na operację. Przez pierwszych kilka zadawałam Bogu pytania: dlaczego? Kolejna operacja?Znowu szpital? Zobaczyłam, że te pytania do niczego mnie nie doprowadzą i ... zaczęłam się modlić. Ogłaszałam zdrowie, ogłaszałam Boże Słowo. Zaakceptowałam fakt operacji, powiedziałam Bogu - w porządku, jeśli trzeba to wyciąć - to ja się zgadzam. Wiem, że mnie przez to przeprowadzisz.
W tym czasie miałam niesamowitą modlitwę z Magdą, podczas której czułam, że Bóg nas usłyszał i On odpowie. Nie wiedziałam jak, nie widziałam też efektów ale w duchu czułam, że ta modlitwa coś zmieniła.
Po pewnym czasie miałam kolejne USG, które miało potwierdzić opinię lekarzy, dać informację czy zmiana się powiększa, czy jest taka sama. Badanie wykazało, że… nie ma żadnej zmiany! Mogę odwołać wizytę w szpitalu bo Bóg mnie uzdrowił! Chwała Jemu za to!
Krzysiek
Tym razem (jak co roku) nie miałem pieniędzy na wyjazd wakacyjny wspólnoty. W związku z tym czułem wiele obaw, strachu, lęku. Modliłem się o pieniądze, pracę albo jakieś inne rozwiązanie tego problemu. Długo nie widziałem rozwiazania tego problemu co powodowało coraz większy strach i zwątpienie. Aż pewnego dnia podczas jakiejś modlitwy zdałem sobie sprawę, że w sumie co roku nie mam kasy na obóz ale Bóg za każdym razem daje rozwiązanie. Nareszcie przyszedł do mnie pokój.
Finał tej historii jest taki, że dzień przed moimi urodzinami jedna osoba z Abby zaproponowała, ze zapłaci za mnie cały koszt obozu a dzień później na urodziny dostałem tyle kasy, że mogłem już sam opłacić wyjazd. Bóg daje więcej niż "wystarczy".
Paweł
Jestem tu z taką myślą: to miejsce, gdzie jest dużo osób, które żyją z Bogiem i doswiadczają jak on przemienia i prowadzi ich życie.
Krzysiek
Doświadczyłem tego, że Bóg jest przyjacielem i że jest bliski. Zabrał z mojego serca samotność. Mogę z Nim rozmawiać - mówić do Niego i słyszeć Jego głos.
Magda
Bóg mnie wspiera gdy jestem Mu posłuszna i z Nim współpracuję. Na dwóch ostatnich wyjazdach ewangelizacyjnych bardzo długo modliliśmy się o ludzi co wiązało się ze staniem wieczorem kilka godzin. Teoretycznie powinnam ledwo stać - z powodu bólu kolan, na który cierpię. Lecz tak nie było. Bóg był ze mną, wspierał mnie. Ani razu nie poczułam, że nogi mnie bolą! Chwała Panu!
Ola
Bóg jest niesamowity bo mimo zniechęcenia przyszłam dziś na spotkanie niedzielne. Dlaczego? Bo moja mama powiedziała rano: "Olu, to co, zawieźć Cię dziś?" To kluczowe, bo mieszkam na Białołęce. Dzięki Ci Panie!
Mateusz
Bóg może spełnić nasze najmniejsze pragnienia. Jakiś czas temu w mojej szkole były zawody na ergometrze wioślarskim. W mojej turze był gościu, który trenował wioślarstwo i drugi, którego biceps był wielkości mojej łydki! Gdy zostałem wyczytany, zacząłem się modlić. Dziwne jest to, ze podczas wyścigu byłem w stanie się skupić na modlitwie. To nierealne ale z Bożą pomocą zająłem drugie miejsce. Dzięki Ci Boże!

wkrótce więcej…